Wpisy archiwalne w kategorii

Z kolegami, koleżankami

Dystans całkowity:6447.11 km (w terenie 263.00 km; 4.08%)
Czas w ruchu:324:42
Średnia prędkość:19.81 km/h
Maksymalna prędkość:68.54 km/h
Suma podjazdów:5110 m
Liczba aktywności:73
Średnio na aktywność:88.32 km i 4h 30m
Więcej statystyk

Na Annaberg

Poniedziałek, 27 lipca 2009 · Komentarze(0)
Grześ mnie zbudził by wyjść na rower to szybko zjadłem śniadanie i pojechaliśmy aż do św. Anny. Powrót zaplanowaliśmy częściowo pociągiem z Kędzierzyna do... jak najbliżej. Wszystko ok wypaliło pogoda dopisała no, ale jak juz pewnie wszyscy wiedza ze z PKP i szpitalami jest wszystko w porządku dopóki nie chce się z ich usług skorzystać wtedy pojawiają się niedogodności i problemy. Ceny biletów na rower drogie 5 zł na osobowy 9 na pospieszny. Kobiety w informacji podaja złe informacje a w kasie maja tempo tak zawrotne, że szkoda gadać. Kiedy w końcu będziemy mogli korzystać z cywilizowanych środków transportu z normalną obsługą. Chyba nie wymaga się za dużo...
Trasa wycieczki. Piekary - Księzy Las - Toszek - Strzelce Opolskie - Góra Świętej Anny - Kędzierzyn Koźle, Świętochłowice - Piekary.



Gdzieś po drodze do Toszka © labcio


Na rynku w Toszku © labcio


Zamek w Strzelcach Opolskich © labcio


Kościółek u podnurza św Anny © labcio


Prawie na szczycie największego wzniesienia wyżyny Śląskiej © labcio


Kościół na górze świętej Anny © labcio


Schody na szczyt sanktuarium © labcio


Rynek w miasteczku Góra Świętej Anny © labcio


Śluza na kanale Gliwickim © labcio


Ratusz w Kędzierzynie © labcio


Jazda, Pociągiem!!! © labcio

Twardowice

Niedziela, 26 lipca 2009 · Komentarze(0)
Z Ania niedzielna przejażdzka do Twardowic.
Po drodze odkrywamy nowe drogi asfaltowe i nie tylko w niektórych miejscach widok jak w mini bieszczadach... te połoniny;]

Widok z Siemoni © labcio


Ania przy kapliczce w Siemoni. © labcio


Podjazd na ścieżce między Górą Siewierską a Rogoźnikiem © labcio


Prawie jak w bieszczadach © labcio

Wielowieś i inne pipidówy

Środa, 22 lipca 2009 · Komentarze(0)
Dziś miało być spokojnie, a wyszło jak zawsze :P. od 14 do 19 czyli 5 h na rowerze polory godzin przerw na zwiedzanie wielu zabytków na naszej dzisiejszej drodze. Trzy kościoły drewniane, pałac w Kamieńcu i Rybnej, rezerwat Segiet, i parę „centrów” miasteczek. Trasa biegła następująco: Piekary, Stroszek, Ptakowice, Kamieniec, Łubki, Księży Las, Zacharzowice, Sieroty, Wielowieś, Połomia, Miedary, Opatowice, Tarnowskie Góry, Świerklaniec, Piekary.
Pałac w Kamieńcu © labcio



Kapliczka w Łubkach © labcio


Drewniany kościół w Księżym Lesie © labcio


Kościół drewniany w Zacharzowicach © labcio

pomylka ten jest w sierotach ^

Przy kościele w Zacharzowicach © labcio



Pałac w Rybnej dzielnicy Tarnowskich Gór © labcio


Koszęcin

Czwartek, 11 czerwca 2009 · Komentarze(0)
Dziś z Grzesiem pojechaliśmy do Koszęcina przez Segiet, Zbrosławice, Miedary, Połomia, Tworóg, Brusiek, Koszęcin. Trasa powrotna przez Piasek, Miotek, Żyglin, Świerklaniec. Połowa czasu jaka przesiedzieliśmy na siodełku padał deszcz ale jakoś nas nie zmartwiło to za bardzo pedałowaliśmy swoje. W Bruśku zaliczyłem glebę bo zapatrzyłem sie na budowie przepustu i wjechałem w wał ziemny. Wycieczka udana nogi bola, widać ze się studiuje an PŚ a nie na AWF bo kondycja słaba.


Pałac w Brynku © labcio


Soboty przy kościele w Koszęcinie © labcio


Drewniany kościół w Koszęcinie © labcio


Przy pomniku w Koszęcinie © labcio


Zamek w Koszęcinie w otoczeniu Parku © labcio

Zagubiony w lesie

Poniedziałek, 8 czerwca 2009 · Komentarze(0)
Tradycyjnie juz nie obyło sie bez jakis rewelacji i w swierklancu naprawialem zerwany łańcuch po raz 3 juz mam go dosyc i poprostu kupie nowy. W lesie pomiedzy swierklańcem a chechłem zagabilismy sie z grzesiem i pobłądziliśmy. Dojechalismy do zyglina stamtad do miasteczka slaskiego dalej lasem po drodze brukowanej a raczej wysadzanej kamieniami do pniowca i strzybnicy. W TG na rynku zjedlismy iasto od mamy grzesia i do domu juz lepszym tempem.

Zielona

Sobota, 23 maja 2009 · Komentarze(0)
Rano pojechałem do sklepu kupić rozkuwacz do łańcucha i spinkę razem mnie to wyszło niecałe 60zl. Zadowolony, że już mam rower sprawny popędziłem z Grzesiem na Zieloną do Kalet przez Żyglin z powrotem lasem do Bibieli następnie Sączów i do domu. Fajnie się jechało mimo bardzo silnego wiatru.
Pałac Donesmarków w Zielonej © labcio


Bunkier w Sączowie © labcio

brum brum Brynek

Piątek, 10 kwietnia 2009 · Komentarze(0)
Dziś mieliśmy pojeździć sobie w trojkę trochę nie wyszło bo Grześ nawalił ale i tak jeździliśmy w trójkę bo Marek go zastąpił. Po wycentrowaniu juz doszczętnie zniszczonej felgi - jakaś lipna była bo pękła chyba w serwisie przy dokręcaniu szprych, obraliśmy kierunek NW.
Z Kopca gdzie się umówiliśmy pojechaliśmy przez Radzionków Zbrosławice do Wielowsi tam przez Tworóg Brynek do Tarnowskich Gór a następnie Stroszek i Piekary. No to mi się podobało pedałowanie bo była fajna pogoda fajne miejsca nio i fajne towarzystwo.
Cmentarz żydowski w Wielowsi © labcio


Barokowy kościół w Tworogu © labcio


Pałac w Brynku © labcio


Wieża zegarowa gimnazjum w Brynku © labcio