Ah co to bylo za zmeczenie:P przejechałem MTB Powerade martathon Kraków na 185 miejscu z czasem ok 3:26 na dystansie mega czyli ok 65 km roznica wznisien ponad 1400m wszystkich startujących na tym dystansie było ponad 800. Jestem z wyniku zadowolony;] dodatkowo tego dnia zrobilem ok 18 km na rozgrzewke i po maratnonie;]
Dziś kolejny dzień z setką na karku. Tempo mieliśmy piekielnie szybkie nie schodziliśmy z 30 na liczniku a no, że średnia wychodzi 25 to zasługa jakiś skrzyżowań i chwilowych zatrzymań. W wycieczce udział wzięli Paweł Marek i Grześ. Na koniec dnia jeszcze się przejechałem na ogródek do Radzionkowa, więc podbiłem licznik o 8 km.
Fajna pogoda to trzeba wykorzystać. Pociągiem z Radzionkowa do Kluczborka a powrót na 2 kołach. Ania miałe jechać z lublińca pociagiem, ale też dała rade i pobiła swój wczorajszy rekord 45 km. Niezła przebidka na 112km. Po drodze zobaczyliśmy 5 kościołów drewnianych i 3 rynki w miastach jak w tytule.;] /
Dzień z lampą. Dziś juz pogoda za dobra na rower, za ciepło ale daliśmy radę zachaczyć o czechy i stiwerdzić to co wszyscy juz wiedza ze Polska jest 100 lat za murzynami a 200 za czechmi. Trasy lepiej oznaczone nawierzchania lepsza i infrastrukura lepsza, fajnyn klimacik jak sie jezdzi gdzies gdzie od czasu do czasu sie spotka rowerzyste a nie smierdzacego tarpana:P Trasa Dańczów - Lewin Kłodzki - Oleśnice - Zieleńiec - Góra Orlica - Duszniki Zdrój - Słoszów - Dańczów
Pogoda dopisała nie padało, słońce nie grzało wiec troche pojedzilismy i pozwidzliśmy. Ogólnie to z górki i pod górkę. Trasa Dańczów - Darnków - Karłów - Radków - Wambierzyce - Polanica - Szczytna - Góra Szczytnik - Kulin - Dańczów