Przez lasy nadleśnictwa Świerklaniec
Wtorek, 8 września 2009
· Komentarze(0)
Kategoria bunkry, drewniana architektura, moje okolice, Rynki
Dziś większość czasu spędziłem w siodełku na rowerze a on razem ze mną w lesie.
Były też niecodzienne akcenty i atrakcje. Wejście na ponad 40m wieże obserwacyjną udało się dzięki pomysłowości obserwatora, który mi spuścił klucze do swoich drzwi na sznurku bo samemu mu się nie chciało schodzić te ok 15 pięter po kręconych schodach w dół a potem znowu wchodzić. Widok z niej był zniewalający, przy pomocy lornetki udało mi się zobaczyć Bazylikę, Kalwarię i także mój blok mieszkalny w Piekarach Śląskich. W linii prostej jest to ok 22 km. Obserwator opisał mi na czym polega jego praca, pokazał mi swoje przyrządy do obserwacji i alarmowania o pożarze w lesie. Powiedział mi także, że w powiecie tarnogórskim istnieje sieć takich nowo wybudowanych wież obserwacyjnych. Ja byłem na wieży na Coglowej Górze w Woźnikach a potem przejeżdżałem jeszcze obok takiej samej w Żyglinie.
Drogę z Woźnik do Żyglina i dalej do Tarnowskich Gór jechałem żółtym szlakiem pieszym i tym samy pokonałem go cały. Szlak ten kończy się przy Sztolnie Czarnego Pstrąga w Reptach. Dzisiejszy dzień obfitował też w drewnianą architekturę. Zobaczyłem kościół w Cynkowie oraz w Woźnikach.


















Były też niecodzienne akcenty i atrakcje. Wejście na ponad 40m wieże obserwacyjną udało się dzięki pomysłowości obserwatora, który mi spuścił klucze do swoich drzwi na sznurku bo samemu mu się nie chciało schodzić te ok 15 pięter po kręconych schodach w dół a potem znowu wchodzić. Widok z niej był zniewalający, przy pomocy lornetki udało mi się zobaczyć Bazylikę, Kalwarię i także mój blok mieszkalny w Piekarach Śląskich. W linii prostej jest to ok 22 km. Obserwator opisał mi na czym polega jego praca, pokazał mi swoje przyrządy do obserwacji i alarmowania o pożarze w lesie. Powiedział mi także, że w powiecie tarnogórskim istnieje sieć takich nowo wybudowanych wież obserwacyjnych. Ja byłem na wieży na Coglowej Górze w Woźnikach a potem przejeżdżałem jeszcze obok takiej samej w Żyglinie.
Drogę z Woźnik do Żyglina i dalej do Tarnowskich Gór jechałem żółtym szlakiem pieszym i tym samy pokonałem go cały. Szlak ten kończy się przy Sztolnie Czarnego Pstrąga w Reptach. Dzisiejszy dzień obfitował też w drewnianą architekturę. Zobaczyłem kościół w Cynkowie oraz w Woźnikach.

Drewniany dom i kapliczka w Cynkowie© labcio

Drewniany kościół w Cynkowie© labcio

Paweł na polach w Cynkowie© labcio

Dostrzegalnia pożarowa na Coglowej Górze w Woźnikach© labcio

Regulamin korzystania z galeri widokowej na dostrzgalni pożarowej© labcio

Dostrzegalnie od spodu i klucze spuszczone mi na sznurku© labcio

Krecone schody na 40m biuro obserwacyjne© labcio

Biurko i mapa niezbędna do ustalania miejsca pożaru.© labcio

Widok z dostrzegalni© labcio

Ratusz na Rynku w Woźnikach© labcio

Rynek w Woźnikach i pomnik Lompy© labcio

Stylowe stojaki na rowery przy cmentarzu w Woźnikach© labcio

Drewniany kościół św Walentego na cmentarzu w Woźnikach© labcio

Drewniany kościół św Walentego na cmentarzu w Woźnikach© labcio

Wnętrze drewnianego kościoła w Woźnikach© labcio

Grób Józefa Lompy w Woźnikach© labcio

Stary dąb w Dąbrowie Wielkiej© labcio

Cmentarz z urnami w Tarnowskich Górach© labcio

Szyb Sylwester Sztolni Czarnego Pstraga w Reptach, Tarnowskich Górach© labcio































































