Rano pojechałem do sklepu kupić rozkuwacz do łańcucha i spinkę razem mnie to wyszło niecałe 60zl. Zadowolony, że już mam rower sprawny popędziłem z Grzesiem na Zieloną do Kalet przez Żyglin z powrotem lasem do Bibieli następnie Sączów i do domu. Fajnie się jechało mimo bardzo silnego wiatru.
Dziś mieliśmy pojeździć sobie w trojkę trochę nie wyszło bo Grześ nawalił ale i tak jeździliśmy w trójkę bo Marek go zastąpił. Po wycentrowaniu juz doszczętnie zniszczonej felgi - jakaś lipna była bo pękła chyba w serwisie przy dokręcaniu szprych, obraliśmy kierunek NW. Z Kopca gdzie się umówiliśmy pojechaliśmy przez Radzionków Zbrosławice do Wielowsi tam przez Tworóg Brynek do Tarnowskich Gór a następnie Stroszek i Piekary. No to mi się podobało pedałowanie bo była fajna pogoda fajne miejsca nio i fajne towarzystwo.
Dzis wielki czwartek no to zrobilem wielki wyjazd no prawie wielki trasa biegła przez: Świerklaniec, Brynice, Zendek, Mierzecice, Malinowiece, Psary, Wojkowice, Piekary centrum, Bytom, Dom.